Stłuczka

Wczoraj o mało nie doszło do stłuczki pod sklepem. Cofałem Astrą, a ktoś inny też zaczął manewr cofania i mnie nie widział. Zahamowałem i zatrąbiłem – na szczęście nic się nie stało.

Natomiast dzisiaj tata wjechał w tył mojego samochodu podczas wycofywania pod domem. To już jego drugi raz – kiedyś wjechał tak w samochód brata.