Suzuki Swift sprzedany

Mojemu bratu udało się sprzedać Swifta. Dostałem 360 zł jako moją część po odliczeniu kosztów. I fajnie.

Auto miało iść na złom w przypadku, gdyby nie znalazł się kupiec. Ubezpieczenie było do poniedziałku, złomowanie miało być w sobotę, a tu w piątek udało się opchnąć komuś tego grata. Podobno kupujący pracuje na stacji diagnostycznej, no to będzie wiedział najlepiej, co zrobić, aby auto bez problemu przeszło najbliższy przegląd.